WYCIECZKA NA KUDŁOŃ Krótka relacja

23 czerwca 2019r. odbyła się wycieczka autokarowo – piesza z cyklu „Wakacje z Przewodnikiem”. Tym razem w masyw Kudłonia, ważną część Gorców. Z Limanowej wyjechaliśmy kilka minut po dziewiątej i poprzez Zamieście, Tymbark, Podłopień, Dobrą, Gruszowiec, Kasinę Wielką dotarliśmy do Mszany Dolnej. Po drodze mogliśmy – jak zawsze – podziwiać wybitne, a zarazem znajome nam szczyty Beskidu Wyspowego: Łopień, Zęzów, Śnieżnicę, Ćwilin, Jasień, Lubogoszcz, Ciecień,Wierzbanowską Górę, Lubomir, Luboń Wielki i – oczywiście – Mogielicę. Z Mszany Dolnej udaliśmy się w górę potoku  Porębianka, przejeżdżając przez miejscowości Podobin i Niedźwiedź, po czym skręcając w lewo, w towarzystwie potoku Konina, przemierzaliśmy wieś o tej samej nazwie. Towarzyszyły nam widoki na coraz wyższe szczyty gorczańskie: Pieronkę, Gębową, Turbaczyk. W górnej części wsi koniec jazdy – osiedle Halamy.

      Odtąd wędrowaliśmy pieszo czarnym szlakiem, początkowo dosyć ostro pod górę, od uroczej polany o nazwie Cyrla Hanulowa trasa nieco złagodniała. Krótki odpoczynek w lesie i kolejna polana, tym razem ze wspaniałym widokiem – Kopa (już ponad 1000m). Dalszy spacer pozwolił nam na podziwianie polan o nazwie Figurki Niżnie i Figurki Wyżnie, aż osiągnęliśmy polanę Pustak, gdzie spotkaliśmy żółty szlak idący od Turbacza. Wspomniana polana również słynie z widoków, ale tym razem nie był on imponujący, zwłaszcza w stronę Turbacza. Przypomniała się pieśń zapisana przez Władysława Orkana w  powieści „W Roztokach”:

                                   Hej!.. Turbaczu, Turbaczu
                                   Cożeś tak osowiał?
                                   Ej, czy cię mgła obsiadła
                                   Czy cię wiater owiał?…

        Wspomniany żółty szlak to „klasyk” wśród szlaków gorczańskich – wyznakowany przez słynnego taternika (twórcę m.in. tatrzańskiej Orlej Perci) ks. Walentego Gadowskiego, jeszcze w latach dwudziestych XX w., by ułatwić podziwianie Gorców i ich przepięknych polan. Z polany Pustak blisko już na Kudłoń (1274 m. n,p.m.), czwarty z kolei szczyt gorczański – po Turbaczu(1310), Jaworzynie Kamienickiej(1288) i Kiczorze (1282). A następnie te polany – co jedna to ładniejsza, tym bardziej, że pogoda była dla nas coraz to łaskawsza – Gorc Troszacki, Jadamówka i Podskały – wręcz zmuszają do dłuższego odpoczynku i refleksji. Wreszcie Jaworzynka nad Lubomierzem, skąd wspaniały widok na najwyższą część Beskidu Wyspowego z Mogielicą, Ćwilinem i Jasieniem. Schodzimy w dół, na Przełęcz Przysłop w Rzekach, Koniec spaceru, który w swojej znakomitej części prowadził nas szlakami Gorczańskiego Parku Narodowego. Widzieliśmy często osłabione i zniszczone drzewa, zwłaszcza świerki. Przykre to trochę, ale taka jest naturalna przebudowa drzewostanu w GPN. Trwa to powoli, lecz Park ma czas. Gorzej z polanami – zarastają coraz szybciej, przyszłe pokolenia już nie będą miały takich widoków.

       Wycieczkę zakończył  przejazd malowniczą trasą: Rzeki – Szczawa – Kamienica – Zbludza – Zalesie – Roztoka – Przełęcz pomiędzy Ostrą i Cichoniem – Stara Wieś – Limanowa. Myślę, że widoki i zapach Gorców zostaną z nami na dłużej.

Wycieczka dofinansowana przez Starostwo Powiatowe w Limanowej i Urząd Miasta Limanowa .

                                                                                                         Opr. J. Jurkowski ,

                                                                                    zdjęcia B. Kolarz i J. Michalski