Mglisty, niedzielny poranek, w miarę upływu kilometrów i wzrostu wysokości ustępujący miejsca błękitowi nieba i promieniom słonecznym. Tak rozpoczęliśmy tradycyjną, jak co roku, wrześniową wyprawę na Babią Górę (1725 m n.p.m.). Wyruszyliśmy z Przełęczy Lipnickiej (Krowiarki). Każdy z uczestników mógł wybrać dowolną trasę, zatem grupa podzieliła się na tych, którzy – jak zazwyczaj – poszli czerwonym szlakiem przez Sokolicę, Kępę i Gówniak, i tych, którzy wybrali trasę tzw. „płajem” do schroniska na Markowych Szczawinach, a następnie – zdobywając Małą Babią Górę – dotarli na Diablak. Korzystając z pięknej pogody, z przyjemnością zatrzymywaliśmy się w punktach widokowych aby podziwiać okoliczną panoramę.
Na szczycie spotkaliśmy się z naszymi zaprzyjaźnionymi kolegami z Klubu Słowackich Turystów z Dolnego Kubina. Tradycyjne wspólne śpiewanie, godzinka wylegiwania się na słońcu i powrót do autokarów zakończył ten wyjątkowo piękny, słoneczny dzień, co w przypadku kapryśnej Babiej Góry było szczególnie cennym darem.
Zdjęcia B. Kolarz, H. Bugańska
Barbara Kolarz





















